Ludzie grają w gry od tysięcy lat, ale od jakiegoś czasu przeżywamy odrodzenie gier towarzyskich do których nie potrzebujemy prądu. Dziesiątki badań pokazują, że bezpośrednia interakcja społeczna jest kluczowym składnikiem naszego zdrowia fizycznego i psychicznego oraz że izolacja społeczna może być dla nas tak samo szkodliwa jak palenie papierosów, nadwaga i choroby serca. Miło jest spędzać czas z rodziną i z przyjaciółmi – to może sprawić, że będziemy szczęśliwsi i zdrowsi oraz rozwiniemy w sobie wiele pożytecznych cech, takich jak: umiejętność logicznego myślenia, kreatywność oraz dążenie do współdziałania poprzez rywalizację.

Na przykład takie bierki znane były już 2000 lat temu plemionom germańskim. Czy ćwiczyli oni w ten sposób swoją zręczność, cierpliwość i koncentrację? A jaka jest geneza Chińczyka? (To nasza polska nazwa, którą ktoś wymyślił, żeby się lepiej sprzedawała ze względu na egzotyczne brzmienie, w Anglii to Ludo, a w Niemczech – Mensch ärgere Dich nicht, czyli człowieku nie irytuj się). W oparciu o starą hinduską grę pachisi, na początku XX wieku, wymyślił ją, a właściwie uprościł zasady, Niemiec – Josef Friedrich Schmidt. Aby zająć czymś swoich trzech temperamentnych synów, wydłubał z drewna pionki, a planszę zrobił z pudła na kapelusze. Ale to nie koniec tej historii, bo w 1914 roku Schmidt zlecił wykonanie trzech tysięcy egzemplarzy, które podarował rannym żołnierzom, przebywającym w szpitalach. Na odzew nie musiał długo czekać, bo już w 1920 roku sprzedał milion niemieckich “Chińczyków” po 35 fenigów za sztukę.

Czy wiecie, że powszechnie znane domino ma kilkanaście odmian? Jest francuskie, włoskie, węgierskie, parzyste a także Sewastopol, Bergen, Muggins, Matador… Ta gra narodziła się w Chinach, a do Europy przywiózł ją w XIII wieku, wenecki podróżnik Marco Polo. Najstarszy komplet odkryto w Egipcie, znajdował się on wśród tysięcy przedmiotów umieszczonych w grobowcu Tutenchamona.

Candy Land – jedna z najpopularniejszych gier na świecie została stworzona w latach 40. XX wieku dla dzieci chorych na polio. Przebywająca w szpitalu nauczycielka Eleanor Abbott, próbując poprawić humor małym pacjentom, opracowała zabawę, która była łatwa, pełna kolorów i radości. Okazało się, że to doskonały sposób na odciągnięcie ich uwagi od koszmaru choroby. 

Według Herodota, gry planszowe wymyślili głodujący mieszkańcy Lidii, aby zapomnieć o swojej niedoli. Z kolei Pauzaniasz uważał, że był to pomysł Greków, którzy nudzili się podczas oblężenia Troi. Ślady po planszówkach znajdziemy na egipskich kolumnach, greckich wazach, wykute na skałach, czy wyrzeźbione z kości zwierząt.

Czasami wystarczy kilka pionków, kostka i tekturowa plansza, bo ludzie wciąż uwielbiają spotykać się przy jednym stole…

Chcesz sprawić przyjemność swoim klientom, pracownikom, rodzinie, przyjaciołom? A może szukasz oryginalnego pomysłu na firmowy gadżet? W naszych katalogach mamy wiele gier dla conajmniej dwóch uczestników: kości, domino, mikado, warcaby, szachy, kółko i krzyżyk… Zapraszamy do zabawy!

Game over?

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: